EDC,  Survival,  W podróży

EDC…co to za ustrojstwo

Cześć. Wreszcie postanowiłem zająć się tematem EDC. Nazwa ta brzmi dość zagadkowo ale nie jest to nic strasznego i dziwnego. Na początek szybka niemalże książkowa definicja i wszystko będzie jasne.

Zestaw EDC (ang. everyday carry) – zbiór niedużej liczby przedmiotów przystosowany do noszenia przy sobie poza domem. Mają one pomóc zarówno w codziennych czynnościach jak i w sytuacjach kryzysowych. Dobór przedmiotów zależy od indywidualnych potrzeb i możliwych zagrożeń posiadacza. Głównymi założeniami są: minimalizacja masy i gabarytów (większość przedmiotów mieści się w kieszeniach) oraz maksymalizacja funkcjonalności przy jednoczesnym niepowielaniu przedmiotów w EDC.

Ok tyle teorii….

I tutaj zaczynają się pytania 😉 Po co komu to to…? A co to jak naprawdę jest to EDC? Czy ja potrzebuję tym wypychać kieszenie?
Odpowiedzi są proste. Taki zestaw niemalże zawsze masz ze sobą, nawet jeśli go tak nie nazywasz. Są to przedmioty których używasz na co dzień poczynając od kluczy, telefonu portfela i setki innych rzeczy. W największym skrócie to rzeczy które pomagają Ci funkcjonować na co dzień. Domyślam się, że część doświadczonych survivalowców uważa, że w takim zestawie musi być nóż, krzesiwo, itp. itd. bo bez tego zestaw jest ” zły 😮 „. Ja jednak widzę to inaczej, najlepszy zestaw to taki jaki masz właśnie ze sobą. To co w nim jest zależy tylko i wyłącznie od Ciebie i Tobie ma służyć. Nie ma dobrych ani złych, mogą być jedynie te mniej lub bardziej przemyślane ;).

Co ja tam EDCuje?

Mój zestaw EDC składa się z kilku przedmiotów:
Telefon – chyba najbardziej przydatna rzecz noszona przy sobie.
Portfel – nie ma co komentować, dokumenty, pieniądze to zawsze przy sobie.
Klucze – dom, samochód bez tego nie da się funkcjonować, dodatkiem do kluczy jest gwizdek ratunkowy ze skrytką na przydatne drobiazgi, np. awaryjną gotówkę lub przydatne numery telefonu.
Scyzoryk – mały podstawowy Victorinox, dla wielu może wydawać się niepotrzebny ale przydaje się niezwykle często od otwierania pudełek w pracy po leśne precyzyjne prace, czy otwieranie oranżady 😉
Latarka – mała budżetowa latarka z marketu, wbrew pozorom jest to jeden z najczęściej wykorzystywanych przedmiotów, od szukania igły która spadła na dywan, po wyjmowanie zabawek spod kanapy i drobne naprawy w samochodzie.
Zapalniczka – jest to element. którego używam chyba najmniej, nie palę papierosów więc nie jest aż tak niezbędna, choć czasami bywa pomocna od przypalenia papierosa kumplowi po naprawę urwanego sznurowadła, zastosowań terenowych nie wliczam bo to osobna bajka.

Nie jest to zestaw do walki o przetrwanie w buszu lub do polowań na niedźwiedzie, są tam rzeczy potrzebne mi na co dzień. Jeśli np wybieram się do lasu zabiorę jeszcze kilka rzeczy, lub jeśli wybiorę się na wycieczkę do wielkiego miasta zestaw będzie wyglądał jeszcze inaczej.

Końcowa mowa 😉

Jak już wcześniej wspomniałem, nie ma dobrych czy złych zestawów EDC, to od Ciebie zależy co chcesz nosić i czego potrzebujesz. Jeśli zainteresował Cię temat, zapewne wbijasz w przeglądarce hasło „zestaw EDC” i bardzo się zdziwisz. Jest tam bardzo „niepraktycznie survivalowo” 😉 Organizer, setka małych gadżetów a koniec końców i tak wszystko zostaje w domu, bo za ciężkie i nieporęczne. Jedyne co mogę zasugerować to byś przemyślał zawartość swoich „kieszeni”, może jest coś zbędnego a może czego brakuje byś codziennie był tym „szczęśliwym ocalałym” 🙂

Jeśli podobał Ci się wpis zostaw ślad po sobie w postaci komentarza, chętnie poznam twój zestaw EDC.



Niby zwykły facet, czasami trochę dziwak. Moim idolem z dzieciństwa był MacGyver, więc w głowie został mi survival ;) Z natury nie lubię niemiłych niespodzianek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *